Na półwysep do Juraty

Na półwysep do Juraty

Najpiękniejsze miejsce na półwyspie

mykonos-1698415_960_720Nadbałtyckie miejscowości kuszą jak co roku turystów. Bałtyk ma do zaoferowania naprawdę sporo takich atrakcji, o których nawet nie pisze się w przewodnikach. Całe wybrzeże usiane jest miastami, miasteczkami i wioskami, które budzą się z nastaniem wiosny i tętnią gwarem aż do jesieni. Na wąskim pasie lądu biegnącym wgłąb zatoki Gdańskiej, oddzielając od niej zacisze zatoki puckiej, leży dzielnica znanego nadmorskiego kurortu, Jurata nocleg.


Położona na cyplu, okolona jest zewsząd wodą. Cały teren pokryty jest lasem, co sprzyja wypoczynkowi i chwilom zapomnienia od zgiełku cywilizacji. Jeśli ktoś cały rok przebywa w mieście, a na dodatek ma stresująca pracę, w Juracie zapomni o codzienność, która zostanie wiele kilometrów za tylną szybą samochodu, który odstawiony na parking będzie odpoczywał przez cały okres urlopu.

baltic-sea-1367195_960_720Kulinarne bogactwo nadmorskiego kurortu
Do Juraty warto przyjechać, by nacieszyć się darami Bałtyku. I nie chodzi o bursztyn. Największy skarb morza ma wymiar kulinarny. Tak świeżych ryb nie znajdzie się nigdzie. A wędzone śledzie, makrele i dorsze smakują tutaj jak najbardziej wyszukane delicje. Lokalne wędzarnie dostarczają ryby wędzone, zakupione wprost z kutrów rybackich, wracających z szybkich połowów. Poza tym miejsce jest przeurocze i pełne nostalgicznej atmosfery lat trzydziestych zeszłego wieku, kiedy to powstała Jurata. Jakby wyszła na brzeg jak bogini, która użyczyła jej imienia. Jurata córka boga morza, Gorka.